
... od kiedy SKARPETA, została uszkodzona/ugodzona/ w "zemście", przez jednego z uczestników Zlotu, że Admin nie przywiózł Zuzię, to Skarpeta na krok nie opuszczała Admina...

.. i nawet jak szalał, jeżdżąc jak wyczynowy "terenowieć" po żwirowni, Skarpeta trzymała się kurczowo wycieraczki...



spieszę z informacją, że Skarpeta już ma się dobrze, wraca do zdrowia po ciężkiej operacji, jak również po praniu.. jak znajdę chwilkę
to wszystko opiszę w "skarpecianym" wątku 

























