Na termometrze -18C a auto stoi na dworze i dzisiaj nie udało się go uruchomić.
Przy pierwszym odpaleniu silnik odpalił, pracował trochę nierówno. W momencie gdy przesunąłem wybierak na wsteczny zaczął się dusić i dławić po chwili zgasł.
Kolejne odpalenie - rozrusznik kręci, silnik prycha ale nie odpala.
Domyślam się, że zamarzła skrzynia biegów (?) i teraz pomimo przestawiania wybieraka na N lub P już nic się nie zmienia.
Co robić? Czekać na odwilż, podgrzać od spodu?



