Też miałem świerszcza pod maską.
Ekipa trenująca w Chańczy, przed występem do konkursu AŚ, widziała na swoje oczy/słyszała na własne uszy.
Nie tylko ja miałem wrażenie, że może to być łożysko alternatora.
Jako że pasek klinowy był u mnie dosyć mocno sfatygowany, zakupiłem nówkę 7PK2285 - Contitech Continental i po wymianie paska okazało się, że świerszcz umarł samoczynnie bez dalszych prac.






Pasek bardzo długi, co już zauważono, ale da się go samemu wymienić, jak ja dałem radę, to da każdy
Miejsca mało, ale pasek bez ściągania visco idzie bez problemu, do napinacza klucz oczkowy nr 17 z małą przedłużką, ja użyłem rurki 1 calowej o długości 20 cm. Do nawijania paska przyda się długi śrubokręt. Ja sobie przed wymianą narysowałem jak ma iść pasek, jeżeli ktoś by zapomniał, to tu jest ściągawka