Montaż tempomatu - alternatywa
: czwartek, 29 stycznia 2015, 01:40
Dzięki wiedzy nieocenionych specy z naszego Forum (dzięki, dzięki, dzięki!) udało mi się też ożywić tempomat w swojej Sorci ;-)
Wszystko zostało na forum świetnie opisane - więc poszło gładko, nie licząc pewnych trudności z zakresu drobnej mechaniki - o których dalej.
Pierwotnie planowałem zastosować fabryczne przełączniki przy kierownicy (nawet zakupiłem) ale w trakcie kolejnych etapów montażu doszedłem do wniosku, że ich jednak nie zastosuję.
Przyciski na kierownicy są rozwiązaniem chyba najbardziej estetycznym - ale rezygnacja z nich to jednak klika ułatwień przy montażu. Rezygnując zyskujemy:
A teraz o całości:
1. Montaż okablowania
Wykonałem go zgodnie z opisem i schematami jakie podał Murzyn1313 i Alkrak
Ze względu na szybkość i łatwość montażu zamiast lutować lub inaczej wgryzać się w piny, wykorzystałem rozgałęźniki-szybkozłaczki, którymi wpiąłem się do odpowiednich kabli. Kabelki wiązek są dość cienkie, więc zastosowałem wersję czerwoną (od 0.2mm )

Nie jest to może tak pewne połączenie jak dolutowanie - ale po pierwszych kilkuset kilometrach w różnych temperaturach nadal wszystko działa. Urządzeniem pomocnym do sprawdzenia połączeń przy tych złączkach jest ostra szpilka, która można nakłuwać kabelki po zaciśnięciu złączki, w celu podłączenia miernika (potem nakłute miejsce izolowałem taśmą)
Ponieważ zastosowałem wiązkę 3 kabli bez dodatkowej wspólnej izolacji - dla dodatkowej ochrony puściłem ją w miękkim peszlu 7mm/4mm, który dobrze się układa i mocuje - no i wygląda profesjonalnie ;) Polecam taki rozcięty - łatwiej idzie otaczanie kabli ;)
Wtyczka do głównego przycisku Cruise już u mnie była - i sadząc z tego, że jest ten kawałek instalacji myślę, że zamiast wlutowywać się w zielony kabel obok przycisku Cruise można poprowadzić swoją wiązkę do wtyczki X07 gdzie można dorobić pin podobnie jak w X09 (tej po lewej stronie kokpitu) powinno to dać połączenie z zielonym kabelkiem przycisku. Stosowny zielony kabel od strony wiązki instrument w X07 fabrycznie jest. Okablowanie będzie bardziej zwarte (wtyczki X09 i X07 są obok siebie) To jednak pozostawiam do sprawdzenia przez następnego majsterkowicza.

Główny przycisk Cruise wstawiłem oryginalny (zakup używanego). Przed montażem używanego przycisku warto sobie sprawdzić czy działa w nim podświetlenie i zawczasu wymienić spaloną żaróweczkę ;)
Jedyny pin jaki musiałem dorobić to ten do wtyczki X09 - wstawiłem pobrany z typowej złączki w od PC-ta i nie jestem dumny z tej mojej konstrukcji. Ale trudno. Idealnie byłoby znaleźć oryginalne, właściwe dla Sorento “wkłady” pinowe do wtyczek, albo przynajmniej znaleźć i ukarać osoby odpowiedzialne za wymyślanie tych wszystkich wtyków - jedynych w swoim, kurna, rodzaju ;)
Dorobiony w X09 pin warto sprawdzić. Po wpięciu wtyczki X09, między tym pinem (lub kabelkiem do niego poprowadzonym) a masą (dowolna goła blacha / śruba od karoserii) występuje coś ok 50Ohm ( w każdym razie jakaś oporność)
2. Montaż przycisków
Zamiast przycisków przy kierownicy zastosowałem używaną manetkę od standardowych (uniwersalnych) układów tempomatu niezależnego producenta.

Często się ja spotyka w używanych samochodach. Można dostać nową na Amazonie ($40!) albo trafić używaną (moja kosztowała 50zł na Allegro) Manetka ta jest, wbrew pozorom, nieruchoma, ma 3 opisane jak trzeba przyciski - i łatwo ją zamontować przy kierownicy (jeden otwór w obudowie i nakrętka) Można ją na etapie montażu ustawić pod wybranym kątem regulując ścięte ukośnie pierścienie.
Fabrycznie manetka ma wbudowany układ elektroniczny i styki - niestety dla nas nieprzydatne - ale łatwo go zastąpić własnym układem -zgodnym ze schematem opartym o oporniki, który można znaleźć na forum. Potrzebna jest płytka uniwersalna, 2 oporniki, 3 mikroswitche.

Jeśli ma się podstawowe umiejętności lutownicze - łatwizna. Manetka jest łatwo rozbieralna. Wyjmujemy ze środka płytki fabryczne i robimy na ich miejsce swoje. Ważne - zamiast gumowych styków (maja oporność!!!) i płytek z polem kontaktowym, do każdego przycisku stosujemy zwykłe mikroswitche - a wnętrza przycisków wypełniamy (np. gumą) aby uzyskać nacisk na switch.
Po wymianie układu na własny sprawdzamy miernikiem reakcje na przyciski (przerwa /zwarcie/220/910 ohm)
Dodatkowo warto przewidzieć, na kablu wychodzącym z manetki, dowolne, łatwe w montażu, pewne złącze na 2 piny, które zastosujemy w roli nieszczęsnej kostki pod kierownica. To w celu ułatwienia możliwości późniejszego demontażu obudowy kierownicy z dodaną manetką.
Zamiast tego typu przełączników można w zasadzie wykorzystać dowolny 3 pozycyjny przełącznik niestabilny lub ewentualnie spróbować przerobić inną manetkę (np. takie od Chryslera Voyagera już od 10 zł...)
Dalszy montaż jest prosty. Odkręcamy i zdejmujemy dolną część obudowy kolumny kierownicy (uwaga - pomaga zdjęcie zaślepki nad dźwignią regulacji położenia kierownicy oraz jej pociągnięcie do siebie) Zaznaczamy miejsce na otwór w punkcie, który nam odpowiada - uwaga - w miejscu dowolnym - ale gdzie od wewnątrz, między obudową a układami "około kierowniczymi" będzie nieco miejsca na nakrętkę - wystarczy niewiele. Zwracamy też oczywiście uwagę aby manetka nie przeszkadzała przy wsiadaniu czy przy obsłudze dźwigni kierunkowskazów.
Wiercimy w osłonie otwór (fi ok 1cm) i montujemy manetkę z kabelkami i połową wtyczki. Drugą połowę wtyczki montujemy na kablach, które normalnie szłyby do kostki pod kierownicą. Ponieważ sterowanie jest w oparciu o rezystory, nie jest raczej istotne, który kabelek połączymy z którym ;)
Finalnie wygląda to tak:


Na koniec ciekawostka - do naszego pojazdu można sobie też dokupić taki czy inny ekstra tempomat wraz z podobną manetką za jedyne 1500 - 2500 PLN ;)
Może być np: Waeco:
http://www.ebay.pl/itm/WAECO-Tempomat-M ... 564a741b06

albo jeszcze drożej: Conrad Anderson:
http://www.conrad-anderson.co.uk/produc ... s#features.

W sumie to też jakaś alternatywa - i pewnie dałoby się znaleźć takie ustrojstwo taniej - ale jednak czytając Forum i robiąc układ samodzielnie, oszczędza się parę groszy i ma się tę satysfakcję (gdy się uda ;)
:-)
Wszystko zostało na forum świetnie opisane - więc poszło gładko, nie licząc pewnych trudności z zakresu drobnej mechaniki - o których dalej.
Pierwotnie planowałem zastosować fabryczne przełączniki przy kierownicy (nawet zakupiłem) ale w trakcie kolejnych etapów montażu doszedłem do wniosku, że ich jednak nie zastosuję.
Przyciski na kierownicy są rozwiązaniem chyba najbardziej estetycznym - ale rezygnacja z nich to jednak klika ułatwień przy montażu. Rezygnując zyskujemy:
- brak konieczności zakupu tych przełączników i czasem kierownicy (są ponoć kierownice bez wsporników pod te przyciski)
- brak konieczności demontowania airbag'a z kierownicy (trochę jednak strach - a ostatecznym gwoździem do trumienki projektu była zapieczona prawa śruba torx40 do tego demontażu)
- brak konieczności dorabiania pinów we wtyczce pod kierownicą. Ta wtyczka to dla mnie prawdziwa konstrukcyjna zaraza. Nie mogłem sobie poradzić z dorobieniem tam pinu tak abym był ze swojej pracy zadowolony.
- możliwość montażu przełączników wygodnie, przy stole w domu. Gdy ktoś posiada ciasny garaż lub w inny sposób musi kombinować z miejscem do pracy - bardzo pomaga. Znów - walka ewentualnym dorabianiem pinów we wtyce pod kierownicą na jej krótkim kabelku mocno niewygodna.
A teraz o całości:
1. Montaż okablowania
Wykonałem go zgodnie z opisem i schematami jakie podał Murzyn1313 i Alkrak
Ze względu na szybkość i łatwość montażu zamiast lutować lub inaczej wgryzać się w piny, wykorzystałem rozgałęźniki-szybkozłaczki, którymi wpiąłem się do odpowiednich kabli. Kabelki wiązek są dość cienkie, więc zastosowałem wersję czerwoną (od 0.2mm )

Nie jest to może tak pewne połączenie jak dolutowanie - ale po pierwszych kilkuset kilometrach w różnych temperaturach nadal wszystko działa. Urządzeniem pomocnym do sprawdzenia połączeń przy tych złączkach jest ostra szpilka, która można nakłuwać kabelki po zaciśnięciu złączki, w celu podłączenia miernika (potem nakłute miejsce izolowałem taśmą)
Ponieważ zastosowałem wiązkę 3 kabli bez dodatkowej wspólnej izolacji - dla dodatkowej ochrony puściłem ją w miękkim peszlu 7mm/4mm, który dobrze się układa i mocuje - no i wygląda profesjonalnie ;) Polecam taki rozcięty - łatwiej idzie otaczanie kabli ;)
Wtyczka do głównego przycisku Cruise już u mnie była - i sadząc z tego, że jest ten kawałek instalacji myślę, że zamiast wlutowywać się w zielony kabel obok przycisku Cruise można poprowadzić swoją wiązkę do wtyczki X07 gdzie można dorobić pin podobnie jak w X09 (tej po lewej stronie kokpitu) powinno to dać połączenie z zielonym kabelkiem przycisku. Stosowny zielony kabel od strony wiązki instrument w X07 fabrycznie jest. Okablowanie będzie bardziej zwarte (wtyczki X09 i X07 są obok siebie) To jednak pozostawiam do sprawdzenia przez następnego majsterkowicza.

Główny przycisk Cruise wstawiłem oryginalny (zakup używanego). Przed montażem używanego przycisku warto sobie sprawdzić czy działa w nim podświetlenie i zawczasu wymienić spaloną żaróweczkę ;)
Jedyny pin jaki musiałem dorobić to ten do wtyczki X09 - wstawiłem pobrany z typowej złączki w od PC-ta i nie jestem dumny z tej mojej konstrukcji. Ale trudno. Idealnie byłoby znaleźć oryginalne, właściwe dla Sorento “wkłady” pinowe do wtyczek, albo przynajmniej znaleźć i ukarać osoby odpowiedzialne za wymyślanie tych wszystkich wtyków - jedynych w swoim, kurna, rodzaju ;)
Dorobiony w X09 pin warto sprawdzić. Po wpięciu wtyczki X09, między tym pinem (lub kabelkiem do niego poprowadzonym) a masą (dowolna goła blacha / śruba od karoserii) występuje coś ok 50Ohm ( w każdym razie jakaś oporność)
2. Montaż przycisków
Zamiast przycisków przy kierownicy zastosowałem używaną manetkę od standardowych (uniwersalnych) układów tempomatu niezależnego producenta.

Często się ja spotyka w używanych samochodach. Można dostać nową na Amazonie ($40!) albo trafić używaną (moja kosztowała 50zł na Allegro) Manetka ta jest, wbrew pozorom, nieruchoma, ma 3 opisane jak trzeba przyciski - i łatwo ją zamontować przy kierownicy (jeden otwór w obudowie i nakrętka) Można ją na etapie montażu ustawić pod wybranym kątem regulując ścięte ukośnie pierścienie.
Fabrycznie manetka ma wbudowany układ elektroniczny i styki - niestety dla nas nieprzydatne - ale łatwo go zastąpić własnym układem -zgodnym ze schematem opartym o oporniki, który można znaleźć na forum. Potrzebna jest płytka uniwersalna, 2 oporniki, 3 mikroswitche.

Jeśli ma się podstawowe umiejętności lutownicze - łatwizna. Manetka jest łatwo rozbieralna. Wyjmujemy ze środka płytki fabryczne i robimy na ich miejsce swoje. Ważne - zamiast gumowych styków (maja oporność!!!) i płytek z polem kontaktowym, do każdego przycisku stosujemy zwykłe mikroswitche - a wnętrza przycisków wypełniamy (np. gumą) aby uzyskać nacisk na switch.
Po wymianie układu na własny sprawdzamy miernikiem reakcje na przyciski (przerwa /zwarcie/220/910 ohm)
Dodatkowo warto przewidzieć, na kablu wychodzącym z manetki, dowolne, łatwe w montażu, pewne złącze na 2 piny, które zastosujemy w roli nieszczęsnej kostki pod kierownica. To w celu ułatwienia możliwości późniejszego demontażu obudowy kierownicy z dodaną manetką.
Zamiast tego typu przełączników można w zasadzie wykorzystać dowolny 3 pozycyjny przełącznik niestabilny lub ewentualnie spróbować przerobić inną manetkę (np. takie od Chryslera Voyagera już od 10 zł...)
Dalszy montaż jest prosty. Odkręcamy i zdejmujemy dolną część obudowy kolumny kierownicy (uwaga - pomaga zdjęcie zaślepki nad dźwignią regulacji położenia kierownicy oraz jej pociągnięcie do siebie) Zaznaczamy miejsce na otwór w punkcie, który nam odpowiada - uwaga - w miejscu dowolnym - ale gdzie od wewnątrz, między obudową a układami "około kierowniczymi" będzie nieco miejsca na nakrętkę - wystarczy niewiele. Zwracamy też oczywiście uwagę aby manetka nie przeszkadzała przy wsiadaniu czy przy obsłudze dźwigni kierunkowskazów.
Wiercimy w osłonie otwór (fi ok 1cm) i montujemy manetkę z kabelkami i połową wtyczki. Drugą połowę wtyczki montujemy na kablach, które normalnie szłyby do kostki pod kierownicą. Ponieważ sterowanie jest w oparciu o rezystory, nie jest raczej istotne, który kabelek połączymy z którym ;)
Finalnie wygląda to tak:


Na koniec ciekawostka - do naszego pojazdu można sobie też dokupić taki czy inny ekstra tempomat wraz z podobną manetką za jedyne 1500 - 2500 PLN ;)
Może być np: Waeco:
http://www.ebay.pl/itm/WAECO-Tempomat-M ... 564a741b06

albo jeszcze drożej: Conrad Anderson:
http://www.conrad-anderson.co.uk/produc ... s#features.

W sumie to też jakaś alternatywa - i pewnie dałoby się znaleźć takie ustrojstwo taniej - ale jednak czytając Forum i robiąc układ samodzielnie, oszczędza się parę groszy i ma się tę satysfakcję (gdy się uda ;)
:-)

)