. Czy ktoś z Szanownego Towarzystwa dysponuje może schemacikiem konstrukcji tegoż ustrojstwa? Dodam, że chodzi mi o stronę konstrukcyjno-techniczną a nie elektryczno-elektroniczną (z tej i tak nic bym nie pokapował
).Oczywiście spodziewam się, że nie jest to jakaś skomplikowana inżynieria, ale nie chciałbym się z tego doktoryzować. Wiem, że to bardzo rozwijające i pewnie nie specjalnie skomplikowane, ale nie mam garażu i w obecnych temperaturach chciałbym jak najmniej czasu spędzić pod blokiem rozkręcając (lub tylko dokręcając) jakieś śrubki. A co się dzieje? Otóż fotel zachowuje się tak, jakby mocowania przednie popuściły i przy ruszaniu delikatnie całość odchyla się do tyłu, mając tylne mocowania (lub coś w tej okolicy) za oś obrotu.Początkowo myślałem, że mi się odkręcają śruby mocujące z przodu fotel do podłogi, ale sprawdziłem: pomimo ruchu fotela - one trzymają
Przecież nie pójdę z taką bzdurą do mechanika i nie powiem: " panie mechaniku, fotel mi się buja", bo pewnie by mi odpowiedział: "czyś pan oczadział?" (choć jestem przekonany że znakomita większość mechaników zechciałaby zrymować swoją odpowiedź z moim zapytaniem
) . A możne ktoś tak miał i ma gotowe rozwiązanie 




. Ha! Przy okazji może coś pomajstruję przy żopen-hajcungu, bo odnoszę jakieś takie wrażenie, że mi się fotel zdrowszy zrobił i odmawia podgrzewania tego, czego chłop podgrzewać w zasadzie nie powinien 