Strona 1 z 2

Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcesem

: wtorek, 6 kwietnia 2010, 11:31
autor: Admin
Miejsce : działka pod Warszawą
Cel : ratowanie "dzika" czyli ściągnięcie uszkodzonego traktorka "dzik" z lasu pod dom.
Misja : całkowita klapa .

W lany poniedziałek , będąc na działce postanowiłem skorzystać z okazji i nie zważając na wiosenne podtopienia postanowiłem zholować traktorek z lasku na podwórko ( ok 200 m).
Najpierw trasę przeszedłem na piechotę . Woda wlewała mi się do butów , ale pomyślałem " da radę "
Zapiąłem napędy , reduktor i podjechałem do miejsca z którego zamierzałem rozpocząć przeprawę .
Postanowiłem jednak sprawdzić czy mogę wyjechać w razie czego ...i okazało się , że nie .
Z żalem postanowiłem przestać ratować "dzika " i zacząłem wraz z rodziną ratować siebie .
Niestety auto ni drgnie , a każdy obrót koła zakopuje auto jeszcze głębiej .
Na szczęście wszystko odbywało się obok domu więc ludzie , sprzęt i łopaty były na miejscu :
Gdy się okazało , że nic nie skutkuje , postanowiliśmy ściągnąć samochód do pomocy .
Wybór padł na największy , Volkswagena Sharana .
Po kilku próbach okazało się , że Sorento ani drgnie , natomiast Sharan zaczyna zakopywać się wgryzając się w grząski grunt .
Zostawiliśmy na chwilę Sorento w spokoju i zajęliśmy sie ratowaniem Sharana :
Znowu łopaty w ręce i wszystko co było pod ręką , deski , płyty itp :
Każdy wydarty metr kosztował wiele pracy .
Po kilkugodzinnych walkach udało w końcu się wyciągnąć samochód z bagna .
"Dzik" poczeka na lepsze czasy albo starszego brata "Ursusa"


Każda przygoda powoduje , że nabieramy doświadczenia .
W tym wypadku wyszło na to , że w takich przypadkach konieczny jest niższy podnośnik , niż mamy na wyposażeniu , najlepiej wyprawowy , ( worek podłączany do rury wydechowej , taki jak prezentował spider2you na rocznicy forum).
Po drugie , wyciągarka , ale nie montowana z przodu jak myślałem , ale taka przenośna , którą da się założyć i z przodu i z tyłu , zależnie od potrzeb .
Przy okazji chciałbym podziękować mojej rodzinie za ofiarność ... i brak uwag po całym zajściu .Dziękuję .

Re: Ratowanie "Dzika" - moja jazda Off-Road

: wtorek, 6 kwietnia 2010, 23:23
autor: cyber_human
Wiosno witaj... :22

Ocena "da radę" bywa wielokrotnie na wyrost... Ale za to jakie doświadczenie buduje...

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 16:38
autor: Admin
Ratowanie DZIKA część 2


Dzik powoli zarastał stając się elementem krajobrazu , ale od czego są koledzy :)

Postanowiłem skorzystać z pomocy kolegi Maska , weteran wody , piasku i błota oraz Adimo , twórca Assistance , czyli odpowiedni ludzie na właściwym miejscu .

Maska podjechał pod dzika .
Od kwietnia teren strasznie zarósł , ledwo było coś widać przez krzaczory .

Podczepiliśmy linę :
Wsteczny i traktorek idzie do przodu obciążniki po 250 kg na każdym kole dzika dają o sobie znać .
Wszystko było dobrze dopóki nie wjechał w miejsce gdzie jak się poprzednio zakopałem ..........
Potrzebne było drugie Sorento ...
Ciągnięcie na dwie liny , trzecie Sorento czeka w pogotowiu , gotowe wkroczyć do akcji .
Ale nie było takiej potrzeby , zryta ziemia ale auta metr po metrze idą do przodu.
Sytuację utrudniał fakt , że w około było pełno drzew , ale Adimo dzielnie omijał wszystkie przeszkody .
Czasami sytuację , trzeba było brać w swoje ręce .
Dalej poszło jak z płatka .
Dzik na podwórku .
Teraz można sprawdzić dlaczego nie odpalał , ale to już temat na inną historię .

Przy okazji obejrzeliśmy teren i przy dobrej organizacji znalazło by się miejsce na własny tor off road . Czyli troszkę piasku , błota , wody , równoważnia z bali , nocleg dla kilkunastu osób , ognisko , grill .
Wymagało by to trochę pracy , ale kto wie , przy odpowiedniej grupie zapaleńców wszystko jest możliwe :)

Najważniejsze , że doskonale się bawiliśmy.
I nie miało to znaczenia czy to " Dzik" jeleń czy cokolwiek , po prostu każda akcja, w której bierze udział Sorento jest niesamowita i na długo zostaje w pamięci.

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 16:58
autor: maska
No i było jak miało być :) gdyby nie mój błąd :) to nie byłoby wyciągania wyciągającego :)
Zabawa była super:) A Adimo jako prowadzący dzika na teren niegrząski, wykazał się siła supermana i doskonałymi pomysłami :)
Mieliśmy wszyscy ubaw po pachy, z wyciąganiem dzika, i łapaniem wszyskich 2 ryb w stawie :) Na koniec okazało sie, że ryb było więcej niż żab :) które kumkaniem dzielnie nas wspierały w tej trochę nietypowej akcji ratowniczej :)
Miejsce na tor zajefajne :) pomysły są, więc jak czas i zdrowie dopisze, to kto wie :)
Czołguś w te krzeczorki wchodzi jak nóż w masło :) A walka z błotem to wynik mojej pomyłki :) ale ja omylny jestem, więc czuję się usprawiedliwiony :)

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 17:27
autor: maska
Szkoda, że nie ma uśmiechów w trakcie łapania jednej z "dwu" ryb w stawie Admina :) nie dodaję, że żaby usmiechały sie stale i glośno :) nawet się z nas śmiały jak walczyliśmy ze słupkami i drzewami :)
Ubaw był nawet większy niż po pachy :) a pozostałości na asfalcie podczas wyjazdu na jakieś 20 metrów :)

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 18:56
autor: Adimo
Tak to prawda tego tak się nie da opisać, było zajefajnie, wielkie dzięki za wspaniałą zabawę.
A co do spotkania, to się piszę na przygotowywanie toru i obozowiska, hasło i jestem :D

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 19:07
autor: maska
No własnie :) ja tez sie piszę na przygotowania :) jeszcze za kosiarke czołgus nie robił :) a ubaw pozostaje i wrażenia jak i wspomnienia też :) Admin, zacznij myść intensywnie :) co i jak :)

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 19:59
autor: spider2you
Fajna zabawa - ten pomysł z torem off-roadowym DLA MNIE BOMBA - jak trzeba będzie coś pomóc- jestem chętny.

WOW priv tor Polskiego Klubu Sorento!!!!

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 20:03
autor: maska
Fakt :) byłby to prywatny tor :) a że Admin jest zakochany w czołgusiach, to .... :) aż mi sie japa od ucha do ucha :)

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 21:47
autor: Admin
W takim razie może się okazać, że kiedyś "Dzik" będzie wyciągał Sorenta z błota :)
Pomyślimy o tym torze ...pomyślimy .

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: niedziela, 4 lipca 2010, 23:03
autor: gallardo
A imprezy w terenie można zacząc nazywać "Ratowaniem dzika",taka nowa tradycja sie może narodzić... :29

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: poniedziałek, 4 lipca 2011, 18:16
autor: Titel
też mogę pomóc przy tworzeniu toru :31

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: poniedziałek, 4 lipca 2011, 18:45
autor: smakosz
myślę że po tych kilkudniowych opadach nie pozostało nic do zrobienia na torze :25
jutro wystarczy tylko tam wjechać i.....
pozamiatane :25 :25 :25

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: poniedziałek, 4 lipca 2011, 18:47
autor: Joanka
smakosz pisze:jutro wystarczy tylko tam wjechać i.....
i ... nie wyjechać ;)

Re: Ratowanie "Dzika" - część 1 i część 2 zakończona sukcese

: wtorek, 5 lipca 2011, 17:52
autor: masek
he he he :) fajne toto było :) aż miło wspomnieć :)