Obrazek

Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

Moderatorzy: Admin, Moderator

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
orzeł
MODERATOR
MODERATOR
Posty: 1246
Wiek: 52
Rejestracja: środa, 23 stycznia 2013, 22:50
Skąd jesteś: PIASECZNO
Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
Skrzynia: A/T
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2007
Kolor: silver
Inny Samochód: Hyundai Grandeur
Twoje poprzednie Sorento: 3,5 V6 wersja USA
Been thanked: 12 times
Kontaktowanie:

Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#1 Postautor: orzeł » sobota, 12 listopada 2016, 18:04

Podczas dzisiejszego poszukiwania tańszego OC dla mojej przyczepy natknąłem się na artykuł w którym została opisana odmowa wypłaty z OC przyczepy,który postanowiłem zacytować;
Koło urwane z przyczepy z wypożyczalni zdemolowało jadący z naprzeciwka samochód. A za szkodę płacę ja, wypożyczający. Bo OC przyczepy "działa" tylko wtedy, gdy ona... stoi - o swej niezwykłej historii opowiedział nam Piotr Gadowski.
Piotr Gadowski - kilkadziesiąt lat za kółkiem, bez żadnego wypadku, żadnej kolizji. W zakładzie ubezpieczeniowym maksymalna zniżka. Niedawno musiał coś zawieźć, spod Płocka aż pod Poznań. Wziął z wypożyczalni przyczepkę. - Sprawdziłem, miała aktualne badanie techniczne, ubezpieczenia OC i AC. Wyruszyłem, ładunek nie był wielki, praktycznie żadne obciążenie. Wracałem już bez niczego, przyczepka była pusta - relacjonuje nasz rozmówca. - I nagle, na prostej drodze, urwało się jej koło. I przyładowało wprost w samochód jadący z naprzeciwka. W nowe, zapewne bardzo drogie auto, japończyka, o ile dobrze pamiętam, nissana, czy hondę. Zniszczyło w tym aucie maskę, zderzak, reflektor i nie wiadomo co jeszcze.

Gadowski wspomina, że wysiadł, przeprosił za kłopot kierowcę tamtego auta. Uspakajał go, że przyczepa jest ubezpieczona na wszelkie możliwe sposoby i że nie będzie żadnego problemu. Na wszelki wypadek sam wezwał policję.

I wtedy zaczęły się schody.

- Najpierw policjanci chcieli ukarać mnie mandatem - dodaje Piotr Gadowski. - Dopiero kiedy powiedziałem, że mandatu nie przyjmę, bo przyczepa jest z wypożyczalni, ma badania, ubezpieczenie, skonsultowali się z kimś przez telefon. I przyznali, że faktycznie, żadnych przepisów nie złamałem. "Ale, ale..." - zastrzegł policjant. I dalej: "...za naprawę tamtego samochodu i tak zapłaci pan ze swojego ubezpieczenia". Ja na to, że jak to, przecież przyczepka jest ubezpieczona. A on, że gdyby stała, to by poszło z jej ubezpieczenia. A że ja ją ciągnąłem - to płacę ja!

Gadowski wrócił do domu, skonsultował się ze swoim ubezpieczycielem. I nie usłyszał niczego wesołego. Faktycznie - zapłaci on.

- Sprawdziłem, w umowie z ubezpieczycielem był taki punkt - opowiada. - Jeśli ciągnę przyczepę, ja odpowiadam za to, co się z nią dzieje. Byłem w szoku. Gdzie w tym wszystkim była moja wina?

Przede wszystkim - poszkodowany

Dobrych wieści dla Piotra Gadowskiego nie ma także Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych. Nasz bohater musi zapłacić i nie chodzi tu wcale o to, że jego ubezpieczyciel tak sformułował umowę. Zapłaciłby niezależnie od tego, w jakiej firmie jest ubezpieczony on, czy właściciel uszkodzonego auta. Bo wynika to z przepisów ogólnych. Konkretnie z art. 37 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Artykuł ów mówi, że jeśli szkodę spowoduje przyczepa, która jest złączona z samochodem albo odłączyła się od niego i jeszcze się toczyła, to szkoda ta objęta jest ubezpieczeniem OC posiadacza samochodu. OC właściciela przyczepy objęte są szkody spowodowane przyczepą, jeśli nie jest ona złączona z samochodem. Albo odłączyła się od pojazdu silnikowego ciągnącego i przestała się już toczyć.

- Czy to logiczne? Trudno mi ocenić logikę samego przepisu - twierdzi Daszewski. - Natomiast ustawodawca jednoznacznie w nim wskazał, że ubezpieczenie OC auta ciągnącego rozciąga się także na ciągniętą przyczepę. Trzeba tutaj też pamiętać o istocie ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, którego nadrzędnym celem jest ochrona poszkodowanych zarówno na osobie, jak i mieniu - w omawianym przypadku właściciela uszkodzonego auta. Ubezpieczenie stanowi gwarancję, że otrzymają oni odszkodowanie za szkodę. - Tylko jak można w takiej sytuacji przypisywać jakąkolwiek odpowiedzialność właścicielowi samochodu, który ciągnął przyczepę? Miał pewność, że sprzęt jest w porządku, z aktualnymi badaniami technicznymi. Nie zrobił nic, co mogłoby tę przyczepę uszkodzić. A mimo wszystko straci zniżki - nie możemy zrozumieć. - Tak, rzeczywiście, nie dziwię się zdenerwowaniu "sprawcy zdarzenia", który powinien z wypożyczalni otrzymać sprawną i niezagrażającą bezpieczeństwu ruchu drogowego przyczepę. W praktyce jest to przypadek wyjątkowy, do biura rzecznika wcześniej nie docierały sygnały od osób, którym przytrafiło się podobne zdarzenie.

Prawie zawsze jest ryzyko

Daszewski widzi jednak wyjście z sytuacji. - Bazując na uzyskanych w sprawie informacjach, sądzę, że właściciel auta, które ciągnęło feralną przyczepę, przy zawieraniu kolejnej umowy ubezpieczenia będzie zobowiązany zapłacić wyższy wymiar składki, standardowo o około 10 proc. w stosunku do ceny poprzedniej polisy. Czyli np. zamiast 1 tys. zł składki ubezpieczeniowej rocznie - 1,1 tys. Ale jeżeli uzyska dowody, iż do szkody doszło z winy wypożyczalni, która oddała mu do dyspozycji niesprawną czy uszkodzoną przyczepę, otwarta będzie droga, aby wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym do właściciela wypożyczalni. Wykazać, że w związku ze stanem technicznym przyczepy poniósł szkodę, i zażądać jej naprawienia. Najlepiej gdyby w tym celu dysponował ekspertyzą niezależnego rzeczoznawcy, z której wynikałoby, że koło w przyczepie urwało się w wyniku zaniedbań, niedociągnięć ze strony wypożyczalni skutkujących złym stanem technicznym itp. Jeśli wypożyczalnia nie będzie chciała wyrównać powstałej szkody, zawsze można skierować swoje roszczenia do sądu. Warto byłoby również przeanalizować treść umowy, która została zawarta z wypożyczalnią, bo być może w niej można znaleźć lepsze podstawy prawne do skierowania roszczenia odszkodowawczego. - Z całej tej historii wynika, że wypożyczenie przyczepy to ryzykowny interes - dochodzimy do wniosku. - Oczywiście, tak jak i wiele innych podejmowanych w życiu czynności, wiąże się z ryzykiem - zgadza się Daszewski. I dodaje: - Przy wypożyczeniu przyczepy zawsze należy sprawdzić, czy ma ona obowiązkowe ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych... - Ale dlaczego, skoro i tak, w razie kłopotów, płaci kierowca samochodu, który ją ciągnie? - Dlatego, że przyczepa, która już nie jest złączona z pojazdem ciągnącym i np. stoi samodzielnie załadowana np. pustakami, może stoczyć się z pochyłej drogi, bez udziału samochodu. Jeśli potrąciłaby pieszego, uszkodziłaby inne auto - uruchamiana byłaby jej polisa. Ważne jest także, by taka przyczepa miała ubezpieczenie AC. Bo jeśli dojdzie do jej uszkodzenia z naszej winy - a nie będzie miała ubezpieczenia tego typu - może okazać się, że będziemy zobowiązani do zapłaty za jej naprawę.

Oni nawet chcieli zapłacić

Marcin Połowczyk z wrocławskiej firmy wypożyczającej przyczepy twierdzi, że pan Piotr zwyczajnie miał pecha. I że nigdy, przez 10 lat, nie słyszał o historii, by coś urwało się z przyczepy z aktualnymi badaniami technicznymi, a potem to coś zdemolowało inny samochód.

- Nie, nie informujemy każdego klienta o tym, że w takiej sytuacji może ponosić odpowiedzialność, przecież nie mamy obowiązku mówić klientom o przepisach ogólnych. Regulacje dotyczące tego typu spraw można znaleźć w Kodeksie Ruchu Drogowego; jeśli ktoś ma prawo jazdy, to zakładamy, że kodeks zna - mówi Połowczyk. Ale zaraz uzupełnia, że on także widzi wyjście z sytuacji. Tyle że jego zdaniem należy winić nie właściciela wypożyczalni, a... ubezpieczyciela. - Przed sądem należałoby dowieść, że błędnie zinterpretował on przepisy. Że urwane koło można uznać za coś, co nie jest już częścią zespołu pojazdów. I że w takim razie obejmuje go OC przyczepy, a nie samochodu.

Gadowski podsumowuje krótko - w jego przypadku art. 37 nie sprawdził się zupełnie. - Poza tym... Przyczepa właśnie po to jest, żeby być w ruchu - komentuje. Dlaczego w takim razie jej OC nie przewiduje takiej sytuacji? Najlepsze jest to, że w sumie sama wypożyczalnia zachowała się w porządku. Powiedzieli mi, że bardzo chętnie pokryliby koszty naprawy tamtego samochodu z ubezpieczenia swojej przyczepy. Tyle że nie mogą, bo jest przecież art. 37...

Żrudło;http://plock.wyborcza.pl/plock/1,35681,8315382,Przyczepka_ubezpieczona_tylko__gdy____nie_jedzie.html?disableRedirects=true
Udzielam się w bardzo ograniczonym zakresie.
Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurzyć to już żaden problem

Obrazek

Awatar użytkownika
hunter
ASSISTANCE
ASSISTANCE
Posty: 3114
Rejestracja: piątek, 27 maja 2011, 00:37
Skąd jesteś: Toruń
Silnik: 2.2 CRDi (197KM)
Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2011
Kolor: SILVER
Przebieg (km.): 154000
Inny Samochód: CITROEN
Twoje poprzednie Sorento: Była czarna 3,3V6 248 KM, lift na daystar + sprężyny by Stella
Has thanked: 5 times
Been thanked: 29 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#2 Postautor: hunter » sobota, 12 listopada 2016, 19:40

Cytat:
"Marcin Połowczyk z wrocławskiej firmy wypożyczającej przyczepy twierdzi, że pan Piotr zwyczajnie miał pecha. I że nigdy, przez 10 lat, nie słyszał o historii, by coś urwało się z przyczepy z aktualnymi badaniami technicznymi, a potem to coś zdemolowało inny samochód."

Tylko ,że przyczepa lekka ma zawsze ważne badania techniczne, chyba że zostanie zabrany jej dowód przez policję. Stan techniczny przyczepek typu "sam" lub w wypożyczalniach nie zawsze jest odpowiedni.Mało kto sprawdza stan łożysk kół w tych przyczepach. Widziałem już kilka przyczepek z urwanym kołem , ale o dziwo zawsze były załadowane .
"JO" - JESTEM Z TORUNIA

Awatar użytkownika
Kaśka
wiem wszystko
wiem wszystko
Posty: 3040
Rejestracja: wtorek, 20 października 2015, 18:59
Skąd jesteś: Świętokrzyskie
Silnik: 3.5 V6 (195KM)LPG
Skrzynia: A/T
Napęd: 4 WD
Rok: 2004
Kolor: Green
Inny Samochód: Galaktyka 2,3
Has thanked: 172 times
Been thanked: 32 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#3 Postautor: Kaśka » sobota, 12 listopada 2016, 19:41

O kurcze :hmm: Może przytrafić się każdemu :(
I znów ukarany zostanie niewinny :palm:
1. Bądź latarnią, a nie sędzią, bądź wzorem, nie krytykiem, bądź częścią rozwiązania, nie częścią problemu...

Awatar użytkownika
ZygJe
możesz mi ufać
możesz mi ufać
Posty: 1278
Rejestracja: środa, 30 kwietnia 2014, 21:40
Skąd jesteś: Halinów
Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
Skrzynia: nie mam
Napęd: nie mam
Rok: nie mam
Inny Samochód: KIA SEDONA 3.8, Jeep
Twoje poprzednie Sorento: Sorento 2 3.5V6 280KM
Has thanked: 17 times
Been thanked: 30 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#4 Postautor: ZygJe » sobota, 12 listopada 2016, 20:11

Miałem kiedyś taki przypadek, iż zostałem haczony przyczepką gościa który mnie omijał. I wtedy właśnie dowiedziałem się, że za szkodę odpowiada "samochód" ją ciągnący, a nie przyczepa....
Co do OC przyczepy. W interesie wypożyczalni, jest ważność tego ubezpieczenia, a nie wypożyczającego. Dla czego? Otóż w razie szkody odpowiada właściciel, a nie użytkownik - tu wypożyczający. Co więcej, jeśli jak w podanym przykładzie, przyczepka z pustakami sama pojedzie (pod warunkiem, że została właściwie zabezpieczona przed stoczeniem, ale jakiś kataklizm spowodował ze pojechała) to jeśli pustaki uległy zniszczeniu - również strata powinna zostać pokryta z OC przyczepy,
Idąc ciemną doliną, zła się nie ulęknę, gdyż to ja, jestem ten najgorszy.....

Awatar użytkownika
gomez953
ASSISTANCE
ASSISTANCE
Posty: 1184
Rejestracja: wtorek, 1 lipca 2014, 22:34
Skąd jesteś: Opoczno - EOP
Silnik: 3.3 V6 (248)LPG
Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2007
Kolor: Rood i siwe na dole
Przebieg (km.): 161000
Twoje poprzednie Sorento: 2.4 EX 2003 Vialle niebieskie
Has thanked: 16 times
Been thanked: 32 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#5 Postautor: gomez953 » sobota, 12 listopada 2016, 21:16

Troszkę jestem zdziwiony taką sytuacją. Poco ubezpieczenie przyczepy, jeśli jest nic nie warte podczas poruszania się "zespołem pojazdów", bo głównie takie ma przeznaczenie, jak często dochodzi do zdarzeń, kiedy przyczepa jest nie spięta z pojazdem?
W takim układzie, kiedy danej przyczepy nie obejmuje dodatkowa kategoria prawa jazdy, powinno taki zestaw obejmować OC pojazdu ciągnącego, bo kierowca odpowiada za taki zestaw.
W przypadku, gdy koło odpada w czacie jazdy, ponieważ śruby mocujące były niedokręcone, powinien odpowiadać obecny użytkownik, ale jeśli koło poszło z piastą, bo łożysko padło, to już inna bajka - właściciel ( tym bardziej firma świadcząca usługi najmu) ponosi odpowiedzialność za stan techniczny.

Mam przyczepę lekką już kilka lat, kupioną jako nową, wyprodukowaną przez Sorelpol, czyli nie jakaś firma "inko". :kwink:
Jadąc po jej odbiór już z ubezpieczeniem i tablicą rejestracyjną, po spięciu przyczepy i założeniu "blachy" sprawdziłem kluczem śruby koła, bo zawsze nawet po przyjeździe autem z warsztatu sprawdzam, czy koła są dokręcone - takie moje zboczenie, ale czy złe?
U mnie po jakimś czasie luz na łożyskach wymagał skasowania, tylko trzeba pilnować pewnych spraw...

Właściciel pojazdu ponosi odpowiedzialność za jego stan techniczny.
Dodam jeszcze fragment instrukcji obsługi - co należy do właściciela.
Załączniki
img0011.jpeg
img0011.jpeg (86.02 KiB) Przejrzano 903 razy
img0022.jpeg
img0022.jpeg (28.93 KiB) Przejrzano 903 razy
Obrazek

Awatar użytkownika
ZygJe
możesz mi ufać
możesz mi ufać
Posty: 1278
Rejestracja: środa, 30 kwietnia 2014, 21:40
Skąd jesteś: Halinów
Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
Skrzynia: nie mam
Napęd: nie mam
Rok: nie mam
Inny Samochód: KIA SEDONA 3.8, Jeep
Twoje poprzednie Sorento: Sorento 2 3.5V6 280KM
Has thanked: 17 times
Been thanked: 30 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#6 Postautor: ZygJe » sobota, 12 listopada 2016, 22:24

Tu chodzi o to, że w czasie jazdy, przyczepa sama sobą nie kieruje, a więc sama sobą szkody nie uczyni. Przyczepą kieruje kierowca prowadzący samochód ją ciągnący. I teraz uwaga: to nie samochód ma ubezpieczenie OC. To jego kierowca je ma. Samochód ma OC tylko gdy "sam" zrobi szkodę np.: kiedy się zapali i spali parking samochodów wokół. Za zdarzenia w ruchu zawsze odpowiada kierowca, a straty pokrywa ubezpieczyciel, z polisy pojazdu którym kierował. W przypadku zespołu pojazdów, straty pokrywa polisa pojazdu który kierowca prowadził i tyle.
Idąc ciemną doliną, zła się nie ulęknę, gdyż to ja, jestem ten najgorszy.....

Awatar użytkownika
Kaśka
wiem wszystko
wiem wszystko
Posty: 3040
Rejestracja: wtorek, 20 października 2015, 18:59
Skąd jesteś: Świętokrzyskie
Silnik: 3.5 V6 (195KM)LPG
Skrzynia: A/T
Napęd: 4 WD
Rok: 2004
Kolor: Green
Inny Samochód: Galaktyka 2,3
Has thanked: 172 times
Been thanked: 32 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#7 Postautor: Kaśka » sobota, 12 listopada 2016, 22:32

Ale tu kierowca właśnie nie był osobiście odpowiedzialny za to, co się stało :hmm: w sensie to nie był ani jego błąd ani jego zaniedbanie :idn:
To tak jak z tymi pustakami, koło odpadło "samo"...

Prawo powinno brać pod uwagę również i taki wariant. Dobre prawo.
A tak odpowiedzialność znów spadnie "na ślepo".
1. Bądź latarnią, a nie sędzią, bądź wzorem, nie krytykiem, bądź częścią rozwiązania, nie częścią problemu...

Awatar użytkownika
ZygJe
możesz mi ufać
możesz mi ufać
Posty: 1278
Rejestracja: środa, 30 kwietnia 2014, 21:40
Skąd jesteś: Halinów
Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
Skrzynia: nie mam
Napęd: nie mam
Rok: nie mam
Inny Samochód: KIA SEDONA 3.8, Jeep
Twoje poprzednie Sorento: Sorento 2 3.5V6 280KM
Has thanked: 17 times
Been thanked: 30 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#8 Postautor: ZygJe » sobota, 12 listopada 2016, 22:49

Nie rozumiesz. Jeśli w samochodzie którym kierujesz (nie koniecznie Twoim) odpadnie koło i wynikają z tego straty to jest oczywiste, że zostaną pokryte z OC tego pojazdu lub jeśli nie miał OC lub szkoda przekroczyła wartość polisy to zapłaci za nią kierowca czyli Ty. Ubezpieczyciel musi pokryć straty i ew. wystąpi z roszczeniem jeśli ktoś umyślnie przyczynił się do powstania szkody. Nawet jeśli koło odpadło z powodu zużycie np. łożysko to trudno powiedzieć że kierowca czy właściciel umyślnie przyczynił się do powstania szkody.
Po doczepieniu przyczepy prowadzisz zespół pojazdów, ale Twoim ubezpieczeniem nadal jest ubezpieczenie pojazdu którym kierujesz.
Idąc ciemną doliną, zła się nie ulęknę, gdyż to ja, jestem ten najgorszy.....

Awatar użytkownika
Kaśka
wiem wszystko
wiem wszystko
Posty: 3040
Rejestracja: wtorek, 20 października 2015, 18:59
Skąd jesteś: Świętokrzyskie
Silnik: 3.5 V6 (195KM)LPG
Skrzynia: A/T
Napęd: 4 WD
Rok: 2004
Kolor: Green
Inny Samochód: Galaktyka 2,3
Has thanked: 172 times
Been thanked: 32 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#9 Postautor: Kaśka » sobota, 12 listopada 2016, 23:07

Ja rozumiem doskonale jak jest, nie rozumiem tylko dlaczego w tym konkretnym przypadku nie jest inaczej :kwink:
A właściwie to to też rozumiem niestety :(
1. Bądź latarnią, a nie sędzią, bądź wzorem, nie krytykiem, bądź częścią rozwiązania, nie częścią problemu...

Awatar użytkownika
Murzyn1313
expert
Posty: 5626
Wiek: 36
Rejestracja: środa, 10 marca 2010, 01:33
Skąd jesteś: Afryka :)
Silnik: 3.8 i V6 (260KM)
Skrzynia: M/T
Napęd: nie dotyczy
Rok: nie dotyczy
Przebieg (km.): 120000
Has thanked: 1 time
Been thanked: 8 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#10 Postautor: Murzyn1313 » sobota, 12 listopada 2016, 23:09

W uk nie ma badań przyczep, nie ma oc i nie ma rejestracji. Winę za wszytko ponosi kierowca. Tyle w temacie
Obrazek

Awatar użytkownika
Kaśka
wiem wszystko
wiem wszystko
Posty: 3040
Rejestracja: wtorek, 20 października 2015, 18:59
Skąd jesteś: Świętokrzyskie
Silnik: 3.5 V6 (195KM)LPG
Skrzynia: A/T
Napęd: 4 WD
Rok: 2004
Kolor: Green
Inny Samochód: Galaktyka 2,3
Has thanked: 172 times
Been thanked: 32 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#11 Postautor: Kaśka » sobota, 12 listopada 2016, 23:21

A gdzie jest to UK, bo słyszałam, że nie w Europie :lol:
Taki żarcik :kwink:
Układ, o którym piszesz jest banalnie prosty, więc dobry, na pewno dużo lepszy od naszego.Nie ma ubezpieczenia, kierowca ciągnie na własną odpowiedzialniść i od początku to wie.

Ale tu jest rejestracja, jest opłata za ubezpieczenie - płaci właściciel, potem pożycza, koło odpada bez winy kierowcy, a to kierowca dostaje karniaka po swoim ubezpieczeniu...
Jakby nie patrzeć... coś, ktoś wymyślił po zbóju :lol:
1. Bądź latarnią, a nie sędzią, bądź wzorem, nie krytykiem, bądź częścią rozwiązania, nie częścią problemu...

Awatar użytkownika
ZygJe
możesz mi ufać
możesz mi ufać
Posty: 1278
Rejestracja: środa, 30 kwietnia 2014, 21:40
Skąd jesteś: Halinów
Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
Skrzynia: nie mam
Napęd: nie mam
Rok: nie mam
Inny Samochód: KIA SEDONA 3.8, Jeep
Twoje poprzednie Sorento: Sorento 2 3.5V6 280KM
Has thanked: 17 times
Been thanked: 30 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#12 Postautor: ZygJe » sobota, 12 listopada 2016, 23:36

Tyle że w UK w razie gdy przyczepa "sama" narobi szkód to odpowiada jej właściciel (który może sobie kupić ubezpieczenie lub nie). U nas od takich sytuacji właściciel ma obowiązkowe ubezpieczenie OC przyczepy. Poza tym jest w zasadzie tak samo. Odpowiada kierujący. I w PL i w UK jest chroniony ubezpieczeniem OC pojazdu którym kieruje.Jasno i przejrzyście. Zawsze możesz za straty zapłacić sam (nie pokrywać ich z polisy) i wystąpić z pozwem do właściciela. Ma to sens jeśli możesz udowodnić, że szkoda powstała w wyniku jego umyślnego działania. Np. pracownik wypożyczalni celowo odkręcił śruby od koła bo chciał się zemścić na pracodawcy, a wszystko nagrała kamera.
Ostatnio zmieniony sobota, 12 listopada 2016, 23:43 przez ZygJe, łącznie zmieniany 1 raz.
Idąc ciemną doliną, zła się nie ulęknę, gdyż to ja, jestem ten najgorszy.....

Awatar użytkownika
hawerek
możesz mi ufać
możesz mi ufać
Posty: 1328
Wiek: 38
Rejestracja: czwartek, 8 sierpnia 2013, 09:57
Skąd jesteś: Goleniów (ZGL)
Silnik: 3.5 i V6 (195KM)
Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2006
Kolor: Srebrny
Przebieg (km.): 160000
Inny Samochód: Skoda Fabia
Has thanked: 2 times
Been thanked: 14 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#13 Postautor: hawerek » sobota, 12 listopada 2016, 23:43

Tutaj potwierdzę to co pisał Orzeł. Miałem podobny przypadek tylko w przyczepce typu "sam" pękł dyszel. I to na pusto. Na moje nieszczęście z naprzeciwka jechał jedyny samochód na tej drodze : Golf 3. Akcja rozegrała się bez policji tylko zakończyła się oświadczeniem. Ale oczywiście w oświadczeniu wpisałem dane przyczepki i to pożyczonej od przyjaciela. Po chyba dwóch dniach dzwoni "poszkodowany", że ubezpieczyciel przyczepki nie chciał uznać szkody bo to wina samochodu który ją ciągnął.A w sumie to jaka moja wina, że ze starości przyczepka pękła. Ale poddałem się naciskom poszkodowanego i poszło z OC Sorci. Lekko miałem to w nosie bo mam ochronę zniżek, ale gdyby nie to to, byłbym biedniejszy o parę procent OC.
Tak więc po co te OC przyczepki jak i tak wszystko z auta idzie. Typowe ściąganie z Nas kasy.
Yokohama Geolandar A/T-S, USEL, Lift 2" - przód i tył sprężyny IronMan

Awatar użytkownika
miro
wiem wszystko
wiem wszystko
Posty: 2552
Wiek: 49
Rejestracja: wtorek, 20 maja 2014, 09:23
Skąd jesteś: Bestwina
Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
Skrzynia: A/T
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2003
Kolor: Srebro
Przebieg (km.): 200000
Has thanked: 2 times
Been thanked: 5 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#14 Postautor: miro » sobota, 12 listopada 2016, 23:46

Rozumiem zasadność odpowiedzialności kierowcy za przyczepę, kiedy z jego powodu i zachowania na drodze przyczepa ląduje komuś na masce.
Jednak tu ewidentnie za szkodę winny jest właściciel przyczepy, czyli firma wypożyczająca przyczepę.
Jeśli zaniedbał stan techniczny, to tym bardziej powinien ponieść tego konsekwencje, a tymczasem jest z tego zwolniony i to w świetle przepisów.

Nie rozumiem również po co przyczepa ma mieć OC skoro jest ono ważne tylko wtedy kiedy przyczepa stoi.
Niech mi ktoś napisze sytuację w której stojąca przyczepa powoduje szkodę......
Przecież to się kupy nie trzyma.
Ostatnio zmieniony sobota, 12 listopada 2016, 23:47 przez miro, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ZygJe
możesz mi ufać
możesz mi ufać
Posty: 1278
Rejestracja: środa, 30 kwietnia 2014, 21:40
Skąd jesteś: Halinów
Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
Skrzynia: nie mam
Napęd: nie mam
Rok: nie mam
Inny Samochód: KIA SEDONA 3.8, Jeep
Twoje poprzednie Sorento: Sorento 2 3.5V6 280KM
Has thanked: 17 times
Been thanked: 30 times
Kontaktowanie:

Re: Ubezpieczenie przyczepy lekkiej

#15 Postautor: ZygJe » sobota, 12 listopada 2016, 23:47

A jaka jest (umyślna) wina właściciela przyczepki w tym że ty ją ciągnąłeś?
Idąc ciemną doliną, zła się nie ulęknę, gdyż to ja, jestem ten najgorszy.....


Wróć do „CARAVANING, CAMPING”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość