Temat filtra w moim baku można na chwilę zakończyć.
Dzięki pomysłowi i pomocy Kolegi Lopunia zorganizowaliśmy spontaniczny mini zlot pod Łodzią i ulepszyliśmy moje klejenie filtra poprzez zgrzanie jednej części z drugą. Teraz jest pewność, że się już nie oderwie.
Tak czy inaczej, jeśli trafi się jakaś okazja to kupię nowy, żeby mieć na zapas.
Lopunia, jeszcze raz dzięki za spotkanie, pomoc i... winko. Pewnie dzisiaj wieczorem nastąpi degustacja.

Mam nadzieję do szybkiego zobaczenia jak tylko zmontujesz sowjego Usel'a. Mój czeka w szufladzie na wspólny montaż.

Dodam tylko, że wczoraj po przejechaniu 700 km błąd P0101 w moim aucie powrócił, więc pewnie muszę się teraz zająć poszukiwaniem przepływomierza, ale to już temat na inny wątek.
Dziękuję także za szybką reakcje Vokala, Krzyśka Ardie i Miro. Pozdrawiam Was wszystkich.