W ramach sobotniego wypoczynku i rozleniwienia postanowiłem zamieścić kolejny wierszyk nieznanego autora o wymownym tytule:
Wiersz o Adminie=
Pisze posta za postem z lekkością motylka
A w każdym jego słowie ukryta jest szpilka.
W sercu już morze złości kołysze falami:
Adminie, znów naruszyli Święty Regulamin!
Powywalać ich wszystkich. Wszak to nie jest trudno?
Ja bym tak dawno zrobił. Niech by było nudno.
Zamknąć ich do ciemnicy o chlebie i wodzie.
Niechby się tam pogryźli, a nie ciągle w zgodzie.
W Ofertach, w Aukcjach kochanych znowu błędów chmara!
Już mówiłem Adminie : Karać wszystkich, karać!
Westchnął ze smutkiem Admin – „ Pomału, spokojnie,
Wszak w pokoju żyjemy, nie na wielkiej wojnie.
Za cóż karać bez przerwy mój drogi kolego"?
-No choćby za żon sześć Henryka Ósmego,
Za złą pogodę za oknem, rzeczywistość szarą,
Za śmiech rozbrzmiewający, za krzywy makaron,
I za słońce na niebie. Sprawą oczywistą
Jest i będzie: Karać wszędzie – i zawsze -za wszystko.
I na moderatorów też niechęcią dyszy :
Wszak to tylko banda leniwych „klawiszy".
Pieni się, wzdyma ciągle wielkim oburzeniem:
Wyrzucić takich tylko – nic nie robią, lenie !
Ja bym ich raz nauczył, że to nie zabawa
Etyki bym ich nauczył, przestrzegania prawa.
Mówią, że moderować to sprawa nieprosta?
Im się robić nic nie chce! Ja – bym temu sprostał!
Rad dobrych już ci przecież udzieliłem kupę!
Do łez się Admin wzruszył : „Znów zawraca du.."...
