Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Moderator: Moderator
Regulamin forum
UWAGA: tu wstawiamy tylko własne fotorelacje z napraw i tego co sami zrobiliśmy przy aucie . NIE ZADAJEMY TUTAJ PYTAŃ, tylko dajemy odpowiedzi i wskazówki.
UWAGA: tu wstawiamy tylko własne fotorelacje z napraw i tego co sami zrobiliśmy przy aucie . NIE ZADAJEMY TUTAJ PYTAŃ, tylko dajemy odpowiedzi i wskazówki.
-
rudi_pl
- dobry jak...

- Posty: 815
- Wiek: 45
- Rejestracja: środa, 14 września 2016, 13:40
- Skąd jesteś: Hrubieszów
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2004
- Kolor: Hmmm
- Inny Samochód: Star 266
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 26 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Ooooo Mucho, dobrze że jesteś!
Podniesienie budy - tak o 10-15cm to trudne?
Na tyle aby wygodnie oczyścić ramę i mocowania.
Zastanawiają mnie 3 rzeczy:
1. Czy można podlewarować samą budę zapierając się o ramę?
2. Czy nadwozie jest na tyle sztywne aby podnosić np za dwa punkty na tyle? Czy trzeba by zdjąć maskę, drzwi, tylną klapę aby było mniej obciążeń?
3. Co trzeba zluzować aby podnieść o wspomniane cm?
- lewarek zmiany biegów (manual)?
- przewody paliwowe, hamulcowe?
- co z kolumną kierowniczą?
- coś jeszcze?
Inne spostrzeżenia:
- klocek drewniany z papierem ściernym nań przyczepionym nadal się sprawdza, lepsze to od druciaka na wiertarce w który wkręci się rękawiczka.
Kuźwa, chyba pierwszy raz od kilkunastu lat włożyłem rękawice do pracy!
Rozwaliłem rekę, będzie przerwa w pracy. Na opatrunek pojechałem motorem zostawiając krwawy ślad.
Pisać dalej mogę.
Podniesienie budy - tak o 10-15cm to trudne?
Na tyle aby wygodnie oczyścić ramę i mocowania.
Zastanawiają mnie 3 rzeczy:
1. Czy można podlewarować samą budę zapierając się o ramę?
2. Czy nadwozie jest na tyle sztywne aby podnosić np za dwa punkty na tyle? Czy trzeba by zdjąć maskę, drzwi, tylną klapę aby było mniej obciążeń?
3. Co trzeba zluzować aby podnieść o wspomniane cm?
- lewarek zmiany biegów (manual)?
- przewody paliwowe, hamulcowe?
- co z kolumną kierowniczą?
- coś jeszcze?
Inne spostrzeżenia:
- klocek drewniany z papierem ściernym nań przyczepionym nadal się sprawdza, lepsze to od druciaka na wiertarce w który wkręci się rękawiczka.
Kuźwa, chyba pierwszy raz od kilkunastu lat włożyłem rękawice do pracy!
Rozwaliłem rekę, będzie przerwa w pracy. Na opatrunek pojechałem motorem zostawiając krwawy ślad.
Pisać dalej mogę.
- Załączniki
-
- Wieczorem kurier przywiózł pistolet, to na dole to chyba reduktor/regulacja ciśnienia. Dysze 1,4 i 1,7
- 20190517_193039-288x512-216x384.jpg (19.01 KiB) Przejrzano 2285 razy
-
- Sprawdza się - koniecznie polskiej produkcji na płótnie!
- 20190517_193115-288x512-216x384.jpg (27.78 KiB) Przejrzano 2285 razy
"Zdania są jak dupa - podzielone"
Harry Callahan - Brudny Harry
Harry Callahan - Brudny Harry
- Mucha
- Off-Road

- Posty: 2266
- Wiek: 38
- Rejestracja: środa, 19 grudnia 2018, 22:25
- Skąd jesteś: Raszyn
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: Manualna
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2006
- Kolor: Srebrny
- Przebieg (km.): 270
- Has thanked: 65 times
- Been thanked: 115 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Budę możesz podnieść zapierając się jedynie w miejscu gdzie są poduszki ramy. Tylko tam są wzmocnienia, resztę pogniesz. 10 cm wbrew pozorom to nie duzo. Auta nie rozbierasz, 4 lewarki i łapiesz się za przednimi kołami i przed tylnymi. Na pewno musisz rozpiąć stabilizatory, a resztę obserwować bo przy 10 cm może nie przeszkadzać. Proponuje zdjąć fotel i patrzeć na kable od zbiornika paliwa, na przewody hamulcowe, kolumnę kierownicy. Dobrze byłoby zdjąć zderzaki bo będą się rozjeżdżać tam belki. No nie wiem jeszcze. Dlatego pisałem że najlepiej jakby wjechać na kanał gdzie jest podnośnik kolumnowy żeby jeden stał na dole , drugi na górze a trzeci podnosił. A i jeszcze drążek panharda chyba jeszcze będzie przeszkadzał.
Mówcie mi kolekcjoner 

-
rudi_pl
- dobry jak...

- Posty: 815
- Wiek: 45
- Rejestracja: środa, 14 września 2016, 13:40
- Skąd jesteś: Hrubieszów
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2004
- Kolor: Hmmm
- Inny Samochód: Star 266
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 26 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Dzięki.
Oglądałem dziś sprawę pod tym kątem. Wszystkie plastiki, nadkola zderzaki, wnętrze (oprócz deski z zegarami) mam wyjęte. Drzwi i tak zamierzam zdejmować, zbiornik paliwa również, łaczniki stabilizatora mam do wymiany - więc "mam po drodze". Faktycznie najlepiej lewarować w miejscach gdzie są fabryczne mocowania. Drążek panharda nie będzie przeszkadzał.
Nie rozpoznałem komory silnika - cześć rzeczy mocowanych do ramy, część do budy.
Był u mnie znajomy strażak zawodowy - twierdzi że ma z kolegami doświadczenie w takich rozbiórkach tylko jeszcze nie opanowali składania :roftl:
Oglądałem dziś sprawę pod tym kątem. Wszystkie plastiki, nadkola zderzaki, wnętrze (oprócz deski z zegarami) mam wyjęte. Drzwi i tak zamierzam zdejmować, zbiornik paliwa również, łaczniki stabilizatora mam do wymiany - więc "mam po drodze". Faktycznie najlepiej lewarować w miejscach gdzie są fabryczne mocowania. Drążek panharda nie będzie przeszkadzał.
Nie rozpoznałem komory silnika - cześć rzeczy mocowanych do ramy, część do budy.
Był u mnie znajomy strażak zawodowy - twierdzi że ma z kolegami doświadczenie w takich rozbiórkach tylko jeszcze nie opanowali składania :roftl:
"Zdania są jak dupa - podzielone"
Harry Callahan - Brudny Harry
Harry Callahan - Brudny Harry
- Mucha
- Off-Road

- Posty: 2266
- Wiek: 38
- Rejestracja: środa, 19 grudnia 2018, 22:25
- Skąd jesteś: Raszyn
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: Manualna
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2006
- Kolor: Srebrny
- Przebieg (km.): 270
- Has thanked: 65 times
- Been thanked: 115 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Jak masz wszystko rozebrane to sprawa prostsza
jak Ci się uda to pisz, z chęcią się też czegoś dowiem, bo ja jeszcze jestem przed liftem budy więc niebawem mnie czeka podnoszenie. Z tego co się orientuję po ludziach co robią lift budy na 2 cale, w tych autach to tragedii nie ma z podniesieniem go. Tylko żaden nie pisze jak 
jak Ci się uda to pisz, z chęcią się też czegoś dowiem, bo ja jeszcze jestem przed liftem budy więc niebawem mnie czeka podnoszenie. Z tego co się orientuję po ludziach co robią lift budy na 2 cale, w tych autach to tragedii nie ma z podniesieniem go. Tylko żaden nie pisze jak 
Mówcie mi kolekcjoner 

-
rudi_pl
- dobry jak...

- Posty: 815
- Wiek: 45
- Rejestracja: środa, 14 września 2016, 13:40
- Skąd jesteś: Hrubieszów
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2004
- Kolor: Hmmm
- Inny Samochód: Star 266
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 26 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Jeśli się zdecyduję to będzie chwilowy lift. Narazie musi mi się ręka trochę zagoić - brakuje z 20cm2 skóry ...
"Zdania są jak dupa - podzielone"
Harry Callahan - Brudny Harry
Harry Callahan - Brudny Harry
- Andrzej
- Off-Road

- Posty: 5091
- Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2010, 07:47
- Skąd jesteś: Warszawa
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2005
- Kolor: niebieski
- Przebieg (km.): 320000
- Inny Samochód: C4 Picasso
- Twoje poprzednie Sorento: 2003r. 2.5 CRDi złoty, manual
2005r. 2.5 CRDi niebieski automat - Has thanked: 77 times
- Been thanked: 219 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Można przeszczepić z.... 

Moje Sorento
Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2003r. złoty, manual
Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2005r. niebieski, automat tiptronic

Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2003r. złoty, manual
Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2005r. niebieski, automat tiptronic

-
rudi_pl
- dobry jak...

- Posty: 815
- Wiek: 45
- Rejestracja: środa, 14 września 2016, 13:40
- Skąd jesteś: Hrubieszów
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2004
- Kolor: Hmmm
- Inny Samochód: Star 266
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 26 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Dziękuję za dobre rady!
Swoją drogą, a może to przez te 2-3 piwka w czasie roboty ...
Swoją drogą, a może to przez te 2-3 piwka w czasie roboty ...
"Zdania są jak dupa - podzielone"
Harry Callahan - Brudny Harry
Harry Callahan - Brudny Harry
- angelus210
- Jestem

- Posty: 1607
- Wiek: 41
- Rejestracja: niedziela, 8 marca 2015, 09:38
- Skąd jesteś: Spytkowice -KWA-
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2007
- Kolor: czarny
- Przebieg (km.): 254000
- Twoje poprzednie Sorento: KIA SORENTO 2003 140KM, skrzynia M/T, srebrna
- Has thanked: 44 times
- Been thanked: 160 times
- Kontaktowanie:
-
rudi_pl
- dobry jak...

- Posty: 815
- Wiek: 45
- Rejestracja: środa, 14 września 2016, 13:40
- Skąd jesteś: Hrubieszów
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2004
- Kolor: Hmmm
- Inny Samochód: Star 266
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 26 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Dzięki!
Mam pozdejmowane wszystkie plastiki, tylko nie mogę się zebrać i policzyć ile których spinek potrzebuję - ile mam pourywanych itd.
Też przegladam Romix'a - wszystko w jednym miejscu.
Czyściłem dziś raz jeszcze rury ramy - tak prawie na lustro. Wiertarką i nowym wyciorem. - tym razem ostrzyżony w stożek. Ważne aby używać jedynie prawych obrotów - inaczej szczotka/wycior się rozplecie. W każdej z rur błota i rdzy to może z litr się wysypało.
Mam pozdejmowane wszystkie plastiki, tylko nie mogę się zebrać i policzyć ile których spinek potrzebuję - ile mam pourywanych itd.
Też przegladam Romix'a - wszystko w jednym miejscu.
Czyściłem dziś raz jeszcze rury ramy - tak prawie na lustro. Wiertarką i nowym wyciorem. - tym razem ostrzyżony w stożek. Ważne aby używać jedynie prawych obrotów - inaczej szczotka/wycior się rozplecie. W każdej z rur błota i rdzy to może z litr się wysypało.
- Załączniki
-
- 20190520_133606-512x288-256x144.jpg (21.73 KiB) Przejrzano 2198 razy
-
- 20190520_133620-512x288-256x144.jpg (22.53 KiB) Przejrzano 2198 razy
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 20 maja 2019, 20:46 przez rudi_pl, łącznie zmieniany 3 razy.
"Zdania są jak dupa - podzielone"
Harry Callahan - Brudny Harry
Harry Callahan - Brudny Harry
- angelus210
- Jestem

- Posty: 1607
- Wiek: 41
- Rejestracja: niedziela, 8 marca 2015, 09:38
- Skąd jesteś: Spytkowice -KWA-
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2007
- Kolor: czarny
- Przebieg (km.): 254000
- Twoje poprzednie Sorento: KIA SORENTO 2003 140KM, skrzynia M/T, srebrna
- Has thanked: 44 times
- Been thanked: 160 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Jak wpiszesz na allegro numer spinek tzn b26969 to wyskoczy Ci masa ofert.
USEL inside 
-
rudi_pl
- dobry jak...

- Posty: 815
- Wiek: 45
- Rejestracja: środa, 14 września 2016, 13:40
- Skąd jesteś: Hrubieszów
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2004
- Kolor: Hmmm
- Inny Samochód: Star 266
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 26 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Wyjechał dziś most. Niestety uchwyt elastycznych przewodów hamulcowych (te na moście) oraz łączniki stabilizatora "odkręcałem" kątówką. Mocowanie się przyspawa, a łączniki i tak do wymiany. Śruby trzymające stabilizator do mostu - nie wytrzymały - trzeba będzie rozwiercać.
Swoją drogą - jak wyjmuje się czujniki ABS? Odkręcałem śrubki 10mm ale żaden ani drgnął. Bałem się że je uszkodze, dlatego rozpiąłem przewody wewnątrz kabiny i wyjechały razem z mostem.
Drugie pytanie: czy do wyjmowania półosi trzeba demontować wspomniane czujniki?
Rada dla ściągających most (warunki domowe):
1. Wszystkie śrubki psiukamy specyfikiem - najlepiej dzień przed robotą i kilka razy tuż przed odkręcaniem,
2. Buda w górę - ważne aby bezpiecznie i stabilnie! Kół nie ściągamy, tylko zapasowe,
3. Poprzeczny drążek - bez komentarza,
4. Rozpinamy kable ABS - wewnątrz kabiny. Po rrzy śrubki w ramie na stronę - pod nadkolami. Śrubokrętem podważamy kabel z mocowań na dolnym wahaczu. Gotowy przewód zwijamy i spinamy trytytką przy tarczy hamulcowej. Lub jeśli się da, wydłubujemy czujniki z piast,
5. Odkręcamy przewody hamulcowe - albo przy moście, albo na poprzecznej belce ramy. Dostęp jest ok. Płyn wycieknie - odcięta puszka po piwie się sprawdza. Otwory w przewodach warto zaślepić (syf), ja użyłem taśmy izolacyjnej,
6. Cięgno hamulca ręcznego należy odkręcić od mostu po prawej (miejsce gdzie spotykają się trzy linki) i cztery śrubki wzdłuż tunelu środkowego. Wewnątrz kabiny wydłubujemy wnętrze podłokietnika - tam pionowo jest śruba 12mm - tylko luzujemy, wygrzebujemy mieszek dźwigni - nakrętka 10mm - odkręć. Idziemy na tył i lekko szarpiemy - linka wypada,
7. Wał napędowy - warto podwiesić - ja użyłem pasa transportowego, drut, porządna trytytka też może być. Odkręcamy śruby - czworokątne nakrętki są zablokowane, możliwe iż trzeba ręką szarpnąć aby wał się odłączył,
8. Górne (krótkie) wahacze odkręcamy przy moście - nie trzeba trzymać łba śruby,
9. Stabilizator - wystarczy odkręcić przy moście - na łącznikach (tych do ramy) może zostać. 2x po dwie śruby 12, widoczne od przodu,
10. Dolne (długie) wahacze odkręcamy też przy moście - łeb śruby od strony tarczy hamulcowej, aby wyjąć śrubę łomikiem manewrujemy pomiędzy mocowaniem a tuleją, wahacza nie wyjmujemy - niech zostanie w gnieździe - to znacznie ułatwi dalsze prace,
11. Zostały tylko amortyzatory, warto podlewarować most o kilka cm i włożyć coś pod oponę (cegła) - dolną śrubę amora wyjmujesz w palcach,
Wyjeżdżasz z mostem - uwaga na kable ABS i linkę ręcznego.
Kolejność powyższych dzialań można zmieniać - jak Wam wygodnie. Zachowajcie rozsądek - most waży z kołami blisko 140kg - może zrobić krzywdę.
Swoją drogą - jak wyjmuje się czujniki ABS? Odkręcałem śrubki 10mm ale żaden ani drgnął. Bałem się że je uszkodze, dlatego rozpiąłem przewody wewnątrz kabiny i wyjechały razem z mostem.
Drugie pytanie: czy do wyjmowania półosi trzeba demontować wspomniane czujniki?
Rada dla ściągających most (warunki domowe):
1. Wszystkie śrubki psiukamy specyfikiem - najlepiej dzień przed robotą i kilka razy tuż przed odkręcaniem,
2. Buda w górę - ważne aby bezpiecznie i stabilnie! Kół nie ściągamy, tylko zapasowe,
3. Poprzeczny drążek - bez komentarza,
4. Rozpinamy kable ABS - wewnątrz kabiny. Po rrzy śrubki w ramie na stronę - pod nadkolami. Śrubokrętem podważamy kabel z mocowań na dolnym wahaczu. Gotowy przewód zwijamy i spinamy trytytką przy tarczy hamulcowej. Lub jeśli się da, wydłubujemy czujniki z piast,
5. Odkręcamy przewody hamulcowe - albo przy moście, albo na poprzecznej belce ramy. Dostęp jest ok. Płyn wycieknie - odcięta puszka po piwie się sprawdza. Otwory w przewodach warto zaślepić (syf), ja użyłem taśmy izolacyjnej,
6. Cięgno hamulca ręcznego należy odkręcić od mostu po prawej (miejsce gdzie spotykają się trzy linki) i cztery śrubki wzdłuż tunelu środkowego. Wewnątrz kabiny wydłubujemy wnętrze podłokietnika - tam pionowo jest śruba 12mm - tylko luzujemy, wygrzebujemy mieszek dźwigni - nakrętka 10mm - odkręć. Idziemy na tył i lekko szarpiemy - linka wypada,
7. Wał napędowy - warto podwiesić - ja użyłem pasa transportowego, drut, porządna trytytka też może być. Odkręcamy śruby - czworokątne nakrętki są zablokowane, możliwe iż trzeba ręką szarpnąć aby wał się odłączył,
8. Górne (krótkie) wahacze odkręcamy przy moście - nie trzeba trzymać łba śruby,
9. Stabilizator - wystarczy odkręcić przy moście - na łącznikach (tych do ramy) może zostać. 2x po dwie śruby 12, widoczne od przodu,
10. Dolne (długie) wahacze odkręcamy też przy moście - łeb śruby od strony tarczy hamulcowej, aby wyjąć śrubę łomikiem manewrujemy pomiędzy mocowaniem a tuleją, wahacza nie wyjmujemy - niech zostanie w gnieździe - to znacznie ułatwi dalsze prace,
11. Zostały tylko amortyzatory, warto podlewarować most o kilka cm i włożyć coś pod oponę (cegła) - dolną śrubę amora wyjmujesz w palcach,
Wyjeżdżasz z mostem - uwaga na kable ABS i linkę ręcznego.
Kolejność powyższych dzialań można zmieniać - jak Wam wygodnie. Zachowajcie rozsądek - most waży z kołami blisko 140kg - może zrobić krzywdę.
- Załączniki
-
- Można zrobić taczkę
- 20190521_193815-512x288-256x144.jpg (22.72 KiB) Przejrzano 2162 razy
-
- Bez kółek
- 20190521_193751-512x288-256x144.jpg (23.43 KiB) Przejrzano 2162 razy
-
- Nowa zabawka - elektryczny udarowy - naprawdę robi robotę
- 20190521_211520-288x512-144x256.jpg (20.71 KiB) Przejrzano 2162 razy
-
- Tak "odkręcałem" przewody
- 20190520_181319-288x512-216x384-162x288.jpg (26.74 KiB) Przejrzano 2162 razy
"Zdania są jak dupa - podzielone"
Harry Callahan - Brudny Harry
Harry Callahan - Brudny Harry
- gczarkowski1
- możesz mi ufać

- Posty: 1057
- Wiek: 52
- Rejestracja: niedziela, 11 marca 2018, 20:50
- Skąd jesteś: Mazowieckie
- Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
- Rok: nie dotyczy
- Inny Samochód: VOLVO/MERCEDES/ VW
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 10 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
A więc tak , wyjąć czujniki to droga przez mękę , raczej się nie uda , ja musiałem je rozwalić , kupiłem używki za ,70 PLN dwie sztuki, jeżeli masz sprawne , to śmiało wysuwaj półoś bez wykręcania czujników
Pozdrawiam
Grzegorz
Grzegorz
-
rudi_pl
- dobry jak...

- Posty: 815
- Wiek: 45
- Rejestracja: środa, 14 września 2016, 13:40
- Skąd jesteś: Hrubieszów
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2004
- Kolor: Hmmm
- Inny Samochód: Star 266
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 26 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Dziennik napraw.
Dziś wydłubałen zbiornik paliwa. Zająłem się czyszczeniem ramy i osłony zbiornika, nic ciekawego.
Jak zdjąć zbiornik - wersja dla tych co nie mają już mostu - żarcik, aż tak bardzo nie przeszkadza. Radzę wyjeździć paliwo na maksa. Zbiornik razem z osłoną przymocowany jest tylko z przodu i z tyłu, przód opiera się na belce, tył wissi na śrubach.
1. Pod siedzikiem pasażera po prawej, pod panelem odpinamy wszystko co tam jest, warto zabezpieczyć otwory aby syf nie dostawał się do zbiornika/przewodów, np taśmą izolacyjną,
2. Jeśli nie mamy nadkola prawego z tyłu warto tam rozpiąć przewody zasilające - łatwiejszy dostęp niż przy zbiorniku, też wypada zabezpieczyć - prezerwatywa, lub szmata wepchnieta w otwór,
3. Od przodu zbiornika są 2 śruby (a może powinno być trzy), wkręcane pionowo od góry w poprzeczkę ramy, nasadowa 14 z grzechotką, śruby trzeba sobie wymacać,
4. Jedna spinka przewodów widoczna od strony wału napędowego,
5. Z tyłu są trzy śruby, 14mm tyle że wkręcane od dołu. Wykręcamy dwie, ja zdobiłem sobie taką podporkę z drewnianej belki i cegieł, z tyłu pas transportowy. Odkrecając ostatnią zbiornik opada na pas.
6. Lekko pociągając za zbiornik w kierunku tyłu auta - zrobione!
Dziś wydłubałen zbiornik paliwa. Zająłem się czyszczeniem ramy i osłony zbiornika, nic ciekawego.
Jak zdjąć zbiornik - wersja dla tych co nie mają już mostu - żarcik, aż tak bardzo nie przeszkadza. Radzę wyjeździć paliwo na maksa. Zbiornik razem z osłoną przymocowany jest tylko z przodu i z tyłu, przód opiera się na belce, tył wissi na śrubach.
1. Pod siedzikiem pasażera po prawej, pod panelem odpinamy wszystko co tam jest, warto zabezpieczyć otwory aby syf nie dostawał się do zbiornika/przewodów, np taśmą izolacyjną,
2. Jeśli nie mamy nadkola prawego z tyłu warto tam rozpiąć przewody zasilające - łatwiejszy dostęp niż przy zbiorniku, też wypada zabezpieczyć - prezerwatywa, lub szmata wepchnieta w otwór,
3. Od przodu zbiornika są 2 śruby (a może powinno być trzy), wkręcane pionowo od góry w poprzeczkę ramy, nasadowa 14 z grzechotką, śruby trzeba sobie wymacać,
4. Jedna spinka przewodów widoczna od strony wału napędowego,
5. Z tyłu są trzy śruby, 14mm tyle że wkręcane od dołu. Wykręcamy dwie, ja zdobiłem sobie taką podporkę z drewnianej belki i cegieł, z tyłu pas transportowy. Odkrecając ostatnią zbiornik opada na pas.
6. Lekko pociągając za zbiornik w kierunku tyłu auta - zrobione!
- Załączniki
-
- 20190522_120617-512x288.jpg (40.04 KiB) Przejrzano 2127 razy
-
- Tył zbiornika, widok z tyłu (nie ma mostu)
- 20190522_120728-512x288.jpg (48.43 KiB) Przejrzano 2127 razy
-
- 20190522_121056-288x512.jpg (45.84 KiB) Przejrzano 2127 razy
-
- 20190522_121709-288x512.jpg (54.16 KiB) Przejrzano 2127 razy
"Zdania są jak dupa - podzielone"
Harry Callahan - Brudny Harry
Harry Callahan - Brudny Harry
-
rudi_pl
- dobry jak...

- Posty: 815
- Wiek: 45
- Rejestracja: środa, 14 września 2016, 13:40
- Skąd jesteś: Hrubieszów
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD
- Rok: 2004
- Kolor: Hmmm
- Inny Samochód: Star 266
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 26 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
To nie rdza - to osteroporoza.
Tak zżarło gruchę.
Z czego to ulepione!? Niewypały z II Wojny Światowej tak rdzewieją!
Tak zżarło gruchę.
Z czego to ulepione!? Niewypały z II Wojny Światowej tak rdzewieją!
- Załączniki
-
- To kawałek żebra gruchy - widać rdza weszła dość głęboko.
- 20190525_203709-512x288.jpg (40.13 KiB) Przejrzano 2092 razy
-
- Pomiar z ze zdjęcia poniżej
- 20190525_160211-288x512.jpg (50.42 KiB) Przejrzano 2092 razy
-
- 20190525_160155-512x288.jpg (55.92 KiB) Przejrzano 2092 razy
"Zdania są jak dupa - podzielone"
Harry Callahan - Brudny Harry
Harry Callahan - Brudny Harry
- Student_x
- możesz mi ufać

- Posty: 1023
- Wiek: 45
- Rejestracja: niedziela, 23 października 2016, 18:16
- Skąd jesteś: Lublin
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2003
- Kolor: Srebrno Szary
- Przebieg (km.): 370000
- Has thanked: 53 times
- Been thanked: 50 times
- Kontaktowanie:
Re: Rudiego walka z rudą i wiele napraw
Podziwiam Cię za chęć podjęcia się takiej roboty w aucie, którym zamierzasz jeździć 3 lata
Podejście też profesjonalne.
Co do Twoich środków, to tak jak przelewałeś do innego pojemniczka ten odrdzewiacz, to tak samo się robi z Cortaninem. On tak samo działa, że robi czarno fioletową powłokę na resztkach utlenionego metalu. My jak z kumplem robilismy jego Audi 2.2T z 92r. to wszystkie zalążki rdzy żeśmy czyścili, potem Cortanin, po 24h zmycie tego kwasu, ponowne nałożenie i po 2-3h już zmycie bardziej wytarcie na sucho z odrobiną jakiegoś odtłuszczacza i od razu traktowanie czerwonym podkładem tlenkowym. tak bardzo cienko. na to szpachla cieniutko i docieranie tylko na sucho a nie jak niektórzy na mokro. już chyba minęło z 5 lat i nie widziałem na kumpla audi ani grama rdzy, czy jakiegokolwiek pryszcza. Tak że jak się chce , to się da, a nie jak blacharz pier.... że panie, to i tak za rok , góra dwa wylizie. nie mo opcji zrobić tego dobrze. No i tak robią że na mojej klapie wylazło po miesiącu, a tylne nadkola pod drzwiami po półtora roku.
Powiem Ci , że ja swoją jeżdżę już 2,5 roku a zamierzenia są jak zwykle na 5, czyli połowa za mną. Ale nigdy bym się nie podjął takiego wyzwania.
Podejrzewam, że jeszcze z półtora roku pośmigam i będę chciał zmienić furę. Z tym że się zastanowię mocno nad tym czy to będzie Sorento II czy może Pacyfica 2007/2008r lub coś w tym stylu.
Raczej nie wrócę do zwykłego plaskacza, ale też nie zdecyduję się chyba na ramowca
Podejście też profesjonalne.
Co do Twoich środków, to tak jak przelewałeś do innego pojemniczka ten odrdzewiacz, to tak samo się robi z Cortaninem. On tak samo działa, że robi czarno fioletową powłokę na resztkach utlenionego metalu. My jak z kumplem robilismy jego Audi 2.2T z 92r. to wszystkie zalążki rdzy żeśmy czyścili, potem Cortanin, po 24h zmycie tego kwasu, ponowne nałożenie i po 2-3h już zmycie bardziej wytarcie na sucho z odrobiną jakiegoś odtłuszczacza i od razu traktowanie czerwonym podkładem tlenkowym. tak bardzo cienko. na to szpachla cieniutko i docieranie tylko na sucho a nie jak niektórzy na mokro. już chyba minęło z 5 lat i nie widziałem na kumpla audi ani grama rdzy, czy jakiegokolwiek pryszcza. Tak że jak się chce , to się da, a nie jak blacharz pier.... że panie, to i tak za rok , góra dwa wylizie. nie mo opcji zrobić tego dobrze. No i tak robią że na mojej klapie wylazło po miesiącu, a tylne nadkola pod drzwiami po półtora roku.
Powiem Ci , że ja swoją jeżdżę już 2,5 roku a zamierzenia są jak zwykle na 5, czyli połowa za mną. Ale nigdy bym się nie podjął takiego wyzwania.
Podejrzewam, że jeszcze z półtora roku pośmigam i będę chciał zmienić furę. Z tym że się zastanowię mocno nad tym czy to będzie Sorento II czy może Pacyfica 2007/2008r lub coś w tym stylu.
Raczej nie wrócę do zwykłego plaskacza, ale też nie zdecyduję się chyba na ramowca

Będzie Ładne , Dopóki Się Nie Rozpadnie
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości